To zawsze zaczyna się tak sam - pierwsze ciepłe dni, trochę słońca za oknem i trochę przyjemnego wiatru. Chciałoby się posiedzieć na zewnątrz, czasem wypić kawę czy zjeść coś dobrego, a kiedy zrobi się ciemniej kontynuować taki relaks we wnętrzu domu.

No właśnie…. ale wtedy od razu poczujemy że na naszej skórze wyglądał pierwszy komar, a w domu o dziwo jest już nawet kilkanaście much. I nie trzeba wcale mieszkać na prawdziwej wsi. Muchy, komary i wszelkiego rodzaju inne owady to niestety nieodłączny element polskiego lata i trzeba się z tym pogodzić. Ale można też walczyć, i to skutecznie. Tak, aby nie stosować niepotrzebnych chemikaliów. 

Czasem najprostsze metody okazują się najlepsze i najbardziej skuteczne, dlatego jeżeli nie chcemy, aby nieproszeni goście dostawali się do naszego domu, zastosujemy bariery w postaci na przykład moskitier. Współczesna moskitiera to estetyczny produkt, który pasuje do nowoczesnych okiem. I co najważniejsze można jej kolor idealnie dobrać do koloru ramy.  A to sprawia że, staje się niemal niewidoczna. 

Moskitiery w oknie to niemal same plusy

Pierwszy plus to przede wszystkim prosty montaż. Poradzi sobie z tym na pewno każdy, kto choć raz w życiu trzymał w ręce śrubokręt. Nie trzeba żadnych specjalistycznych narzędzi ani wielkiej wiedzy technicznej. Drugi plus to cena. Takie zabezpieczenie przed owadami może okazać się znacznie tańsze, niż walka przy użyciu chemikaliów – np. popularnych odstraszaczy instalowanych w gniazdkach elektrycznych.

Innym plusem moskitier w ramce jest ich uniwersalność. Jeśli mamy w domu inne okno w tym samym rozmiarze – np. w drugiej sypialni, to przeniesienie konstrukcji z okna do okna to kwestia chwili. A jeśli zapadnie decyzja o demontażu, to po usunięciu nie będzie nawet najmniejszego śladu. Takie moskitiery łatwo też utrzymać w czystości.

Każdy to zamontuje!

Pierwszą ze wspomnianych zalet można zweryfikować niemal tuż po zakupie. Okno gotowe, moskitiera jest, teraz czas na montaż…

Sprawa jest najprostsza, jeśli wybierzecie gotowe przesłony w postaci aluminiowych ramek zrobionych na wymiar waszego okna. Montaż moskitiery ramkowej sprowadza się tak naprawdę do umieszczenia takiej gotowej ramki w wybranym oknie i przeciągnięciu kilku małych blaszek tak, aby całość nie wypadała na zewnątrz. 

Takie rozwiązanie ma też taką korzyść, że naciągnięta w ten sposób siatka jest napięta bardzo mocno. Niczym naciąg w rakiecie do tenisa. Co za tym idzie, nie powiewa na wietrze i jest najmniej widoczna. 

Moskitiera na wymiar

Opcja druga to montaż moskitier na własną rękę zupełnie od podstaw. Czyli kupujemy siatkę, docinamy ją na wymiar naszego okna i montujemy do ramy za pomocą dwustronnej taśmy i rzepów.  Nie ma co ukrywać, że to najbardziej ekonomiczny  wariant, bo siatka nawet do dużego okna będzie kosztować zaledwie kilkadziesiąt złotych.  Montaż moskitiery na rzepy wymaga trochę więcej pracy, trzeba się też przyłożyć,  aby efekt końcowy był satysfakcjonujący – głównie wizualnie. Moskitiera musi być zamontowana dość mocno. Fałdy, luźno zwisające kawałki czy jakieś zagięcia –  to wszystko będzie psuć końcowy efekt. 

Taką moskitierę można także zdjąć, kiedy na przykład siatka ulegnie uszkodzeniu, albo po prostu się zabrudzi i nie będziemy chcieli jej czyścić. Zamontowanie nowej to kwestia kilku no maksymalnie kilkudziesięciu minut.

Trzeba też wspomnieć o moskitierach zaawansowanych, już w wersji profesjonalnej –  czyli na przykład przesuwnych. Przesuwna moskitiera pozwala otworzyć tylko część okna balkonowego, podczas gdy druga połówka wciąż będzie zabezpieczona przed dostawianiem się owadów do wnętrza. Proste i skuteczne, ale lepiej nie zapomnieć się, wychodząc na taras wieczorem. Jeśli nie zauważycie cienkiej siatki w otwartych drzwiach, kolizja będzie z pewnością efektowna. I kosztowna.

Montaż moskitiery o rozbudowanej konstrukcji albo po prostu o dużych wymiarach to już raczej nie jest zajęcie dla amatora. Stąd lepiej zdać się na pomoc firmy, która zajmuje się tym na co dzień. 

Brudna moskitiera – jak ją czyścić?

Jeśli moskitiery w oknach już mamy i chcemy żeby zawsze dobrze wyglądały i działały tak jak powinny, to trzeba pamiętać o kilku rzeczach, bo te dodatki też mają swoje wymagania –  głównie jeżeli chodzi o pielęgnację.

Pierwsze  promienie wiosennego słońca szybko obnażają czystość wiszących w oknie moskitier. Choć zimą siatka wydawała się idealnie czarna, a teraz smugi, kurz i zacieki a czasem nawet poprzyklejane owady. Przy wiosennych porządkach i myciu okien warto również zadbać zatem także o moskitiery. Przetarcie ramek szmatką z czystą wodą i przepłukanie siatek pod bieżącym strumieniem to najlepsze co możemy zrobić bez ryzyka, że uszkodzimy cokolwiek. A jeśli nie da się wyczyścić bez zdejmowania konstrukcji z okna

No właśnie – zdejmować czy mnie zdejmować? Czy moskitiera, która została już zamontowana na oknie może tam zostać przez jesień, zimę a nawet do kolejnej wiosny? Okazuje się, że wszystko zależy od tego, jaką moskitierą mamy do czynienia. 

Te montowane w postaci nakładanych ramek spokojnie przetrwają zimową zawieruchę i na wiosnę będą gotowe do użycia. W gorszym stanie mogą być własnoręcznie naciągane siatki mocowane za pomocą rzepów. Mocniejszy wiatr może nieco osłabić taką konstrukcję, przez co wiosną będzie ona wyglądać nieestetycznie. Ale to nie problem! Najczęściej nie trzeba wymieniać wszystkiego, bo można pozostawić rzepy, a jedynie zdecydować się na nową siatkę. 

Na zimę z pewnością warto chować moskitiery, które posiadają ruchowe elementy – kółka, rolki czy zawiasy.  Woda, śnieg a czasem także sól –  to wszystko sprawia, że już po jednym sezonie sprawność mechanizmów może być o wiele mniejsza. Producenci na szczęście przewidują taką ewentualność i markowe moskitiery posiadają ułatwiony sposób demontażu konstrukcji na zimę.

Komentarze (0)

Ta strona używa ciasteczek, więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności